Komunikat

Jeżeli nie ukończyłeś 18 lat prosimy opuść stronę

Tatrzańskie Na Ludowo Ciemne

Mocno musujące, na początku słodycz, mało wyborna, tania czekolada na finiszu. Pozbawione własne charakteru, charyzmy, a nawet goryczy. Może nie mój gust, a może zbyt przekombinowane żeby dotrzeć do mas. Jakby w domu ktoś próbował ważyć coś sam, dla siebie. Drugiego nie będzie.
___
Ocena: 2/7

Obolon Velvet

Obolon Velvet aksamitne
Aksamitność nie pozbawia go charakteru. Pod jasno brązową pianą kryje się ładna barwa na pograniczu wiśniowej czerwieni z ciemny bursztynem. Ciasteczkowa, piernikowa woń, umyka z każdym łykiem. Z finiszem można pomyśleć, że pijemy jasne. Przyjemne, choć nie do końca lekkie i miękkie jak aksamit. Pod koniec, wyczuwalność białego wytrawnego wina, potrafi zaskoczyć.
___
Ocena: 6/7

Krušovice Černé Royal Dark Lager

Krušovice Černé Royal Dark Lager
Nie dyskutuje się z tradycją. Skoro tak, to powinno być łatwo. Zatem mamy tu karmel, kawę i gorzką czekoladę. Gazowo też nikt nie skąpił. Czeskie, od serca, a więc nie może być źle. Choć piana szybko znika to pije się przyjemnie, nie męczy i nie mamy dość. Kolejne? Idealny suplement gdy wokół Ciebie dobrze się dzieje.
___
Ocena: 6/7

Noteckie Bursztynowe

Noteckie Bursztynowe
Spodziewałem się tradycyjnego rżniętego. Tymczasem wydaje się, że bursztynowe wzięło się w momencie gdy nie przypadł nam do gustu behemothowy Fenix i dolał do niego ciemnego. Wyczuwalna owocowość nie przeszkadza i może być dobrym dodatkiem orzeźwienia. Pod warunkiem, że na zewnątrz mamy ciepło. A co gdy za oknem jesienny mrok?
___
Ocena: 5/7

Książęce Ciemne Łagodne

Książęce Ciemne ŁagodneBrowar, z którym mijam się od lat. Niby być wyjątkowym, a z drugiej strony ciągnie go do kompanii. Dosyć ciemna piana a pod nią smoła. Uprzedzony łagodnością nie spodziewam się portera.  Rozcieńczone espresso zagryzione gorzką czekoladą o niskiej zawartości kakao. Łagodne chce konkurować z karmi? Ustępuje nawet Palonemu.
___
5/7

Namysłów Ciemne Typu Irlandzkiego

Namysłów Ciemne Typu Irlandzkiego
Dawno temu miałem jednorazową styczność z Browar Namysłów. Od tego czasu trzymałem się z daleka, kojarząc go jako piwo z szyszek. Po latach powiedziałbym, że to oryginalna receptura. By się przekonać wziąłem irlandzkie. Mocno podkreślona chmielowa wytrawność, rześkość z pleciona z goryczką. Może dałoby się szybko ugasić pragnienie, ale dla orzeźwiającego relaksu raczej się nie na da.
___
Ocena 4/7